Maja zawsze okazywała
Bracia Koala |Świnka Peppa |Wojownicze Żółwie Ninja

„Maja zawsze okazywała mi uczucie, ale umiała się powstrzymać; choć dobrze się czułem w atmosferze nieustannej adoracji, nie wypowiadałem żadnego wiążącego słowa.
Kończyła pracę o trzeciej i teraz już stała w drzwiach, w szlafroku ukazującym zarys pełnych piersi, stęskniona i gotowa do mej wizyty
— Nareszcie, kochany! — zawołała. Wszedłem, objąłem ją i pocałowałem. Oddała mi namiętny pocałunek. Jak zwykle, nakryła stolik na dwie osoby były tam zakąski i butelka wódki. Obok, pod nocną lampką, stała jak zwykle moja fotografia. Mówiła, że często na nią spogląda i łatwiej jej znieść długie, samotne wieczory.
— Co słychać, kochanie — zapytała nalewając do kieliszków. — Myślałeś choć trochę o mnie
— Oczywiście — odparłem zerkając w dekolt szlafroka — Wiesz, jadę do Meksyku na kongres. To nie lada zaszczyt.
— Cudownie! — rozpromieniła się. — Należy ci się! Przecież jesteś najzdolniejszy z nich wszystkich! Muszą to uznać!
Okazywała prawdziwą radość. Podziwiałem jej samozaparcie inna zaraz by zapytała „Jedziesz, a ja" Ona cieszyła się bezinteresownie ze wszystkich moich sukcesów. Znowu pomyślałem, że ta piękna kobieta kocha mnie wielką, namiętną miłością i choć nie ma nadziei na trwale połączenie, odrzuca wszelkie okazje ustalenia i założenia rodziny tylko po to, żeby się ze mną spotkać raz na tydzień. Myśl o tym największym dla kobiety poświęceniu była dla mnie tym przyjemniejsza, że nigdy niczego od niej nie żądałem. A jednak dałbym sobie uciąć rękę, że jest mi wierna. Ta niewymuszona, cicha wierność była najwyższym hołdem, jaki mogła oddać mej próżności.“(11)



Wakacje |precel |Totolotek