- Proszę cię daj spokój
BRACIA KOALA |precel |katalog

„— Proszę cię, daj spokój, kochanie — mówiła. — Złamiesz mi rękę. Proszę cię, przestań, kochanie. — Stała przyparta do ściany przez jakiegoś mężczyznę, który wykręcał jej ramię. Gdy tylko zobaczyli Jacka, przestali walczyć. Wszyscy troje byli bardzo zakłopotani. Joan miała twarz mokrą od łez, ale pomimo to próbowała się uśmiechnąć do Jacka. Powiedział „dzień dobry" i przeszedł dalej, nie zatrzymując się. Kiedy wracał, nie było już ich obojga.
Syn nie miał jeszcze dwóch łat, gdy, żona Jacka uciekła z dzieckiem do Nevady, aby tam dostać rozwód. Jack zostawił jej mieszkanie i całym urządzeniem, a sam wynajął pokój
w hotelu, w pobliżu dworca Grand Central. Żona jego uzyskała wyrok w normalnym terminie i sprawa ich znalazła się w prasie. Joan zatelefonowała do Jacka w kilka dni potem.
— Bardzo mnie zmartwiła wiadomość o twoim rozwodzie, Jack — powiedziała. — Twoja żona wydawała mi się bardzo miła. Ale nie w tej sprawie telefonuję do ciebie. Chciałabym cię prosić o pomoc i myślałam, że mógłbyś może zajść do mnie dzisiaj o szóstej Wolałabym nie omawiać tego przez telefon.
Pojechał wieczorem posłusznie do Village i wszedł na trzecie piętro. W mieszkaniu Joan panował straszliwy nieporządek. Obrazy i firanki były pozdejmowane, a książki spakowane w skrzyniach.“(12)



Typy |Mapa Polski |blog