Nowości
Euro |urządzanie ogrodów |meble stylowe

Nie pomnę już jak i kiedy


„Nie pomnę już, jak i kiedy zetknął się on z 7 pułkiem strzelców konnych w Poznaniu i zaprzyjaźnił z dowódcą, pułkownikiem Kownackim, oraz pozostałymi oficerami tej jednostki. Spośród nich zapamiętałem rotmistrza Budzika, poległego śmiercią bohatera we wrześniu 1939 roku. O pułkowniku mówiono, że jest jednym z najgrubszych kawalerzystów w Polsce. Istotnie, patrząc na niego sam się zastanawiałem, jakiż to koń potrafi na swym grzbiecie udźwignąć tak potężnego jeźdźca.
Za mojej pamięci wuj przypływał do Gdyni jednym z polskich transatlantyków, witany na dworcu morskim przez najbliższą rodzinę i delegację 7 pułku strzelców konnych.
Zawsze towarzyszyłem wujowi w jego poznańskich wizytach. Dzięki temu mogłem bez przeszkód obserwować życie w koszarach i na poligonie. Wiedziałem dobrze, że w wojsku obowiązuje ostra dyscyplina i trzeba słuchać rozkazów.
W dniu 29 listopada 1935 roku wuj zostaje honorowym członkiem pułku i jako pierwsza osoba cywilna otrzymuje odznakę pułkową. Rok później, 2 sierpnia, poświęca w Poznaniu i wręcza pułkowi sztandar, ufundowany przez swych polonijnoamerykańskich parafian, wykonany rękami tamtejszych sióstr zakonnych. Na uroczystość przybywa RydzŚmigły, wówczas jeszcze generalny inspektor sił zbrojnych. Dekoruje wuja Krzyżem Orderu Polonia Restituta.“(1)



Imie dla dziecka |testy narkotykowe |zobacz odzyskiwanie danych